Czy ambicja ułatwia człowiekowi osiągnięcie zamierzonego celu? Rozważ problem, odwołując się do fragmentu Lalki Bolesława Prusa, całego utworu oraz do wybranego tekstu kultury. Miasto — przestrzeń przyjazna czy wroga człowiekowi?
Maj 2021 Miasto - przestrzeń przyjazna czy wroga człowiekowi? Ziemia obiecana Przykładowy arkusz Czym może być dla człowieka podróżowanie? reportaż R. Kapuścińskiego Zbiór zadań Walczyć z przeciwnościami losu czy im się poddawać? Ziemia obiecana Zbiór zadań Czy miasto jako centrum cywilizacyjnego postępu gwarantuje
Posts about miasto written by CyfrowoAnalogowy. Przeskocz do treści. Wieś – przestrzeń przyjazna czy wroga człowiekowi? Opublikowano 21 Maj 2021 21 Maj 2021.
Miasto, choć stworzone jego rękoma, zdaje się nie być przestrzenią przyjazną dla swojego stwórcy. Ze zwolennikami urbanizacji polemizowały pokolenia piewców rustykalizmu, ekologów i pragnących powrotu na wieś rewizjonistów postępu.
. Bolesław Prus Lalka W książce w realistyczny sposób pokazana została Warszawa drugiej połowy XIX wieku. Autor uwiecznił nie tylko jej topografię, ale zrobił też doskonały przekrój przez warstwy społeczne ją zamieszkujące. Jak we wszystkich wielkich miastach i Warszawa dzieli się tu na centrum – zadbane, z parkami, trotuarami, miejscami spotkań elity intelektualnej i na Powiśle – obrzeża, które zamieszkuje biedota, ludzie chorzy i bezdomni. Przykładem proletariatu mogą być bohaterzy, którym Wokulski pomógł wyrwać się z tego środowiska: Maria, Węgiełek czy Wysocki. Miasto w utworze Prusa to miejsce kontrastów, przenikania się wartości dobrych ze złymi, a jednocześnie znieczulicy (niewielu z wrażliwością spoglądało na życie biedoty). Władysław Reymont Ziemia obiecana W Ziemi obiecanej przedstawiony został naturalistyczny obraz kapitalistycznej Łodzi, w której trwa walka o przetrwanie. W jej krajobrazie dominują fabryki, w których dochodzi do wyzysku ludzi. Łódź w książce to miasto typowo industrialne. Wolny rynek gwałtownie się rozwija i zaczyna brakować miejsca na skrupuły. Jednostkę, która zachowuje sumienie, niszczy się. Miasto porównane zostało tu do drapieżcy, do monstrum, które pożera i którego jednocześnie nie daje się poskromić. Stefan Żeromski Przedwiośnie W Przedwiośniu mowa jest o Baku. Mieście, w którym trwała rewolucja, mająca przynieść lepszy byt. Pozamykane sklepy, opustoszałe ulice – to krajobraz po zakończeniu krwawo stłumionej rewolucji. W czasie jej trwania Baku wyglądało nie lepiej: dotknięte głodem, brudne i ulice zasłane zabitymi i rannymi. Miasto ukazane zostało tutaj fazowo, począwszy od ukazania jego piękna aż po całkowite zniszczenie. Drugim miastem, w którym przychodzi żyć bohaterowi, jest Warszawa. Cezarego przeraża zwłaszcza dzielnica żydowska, a także ulice Świętojerska, Miła, Gęsia, Nalewki, Franciszkańska. Charakteryzuje je brzydota i ubóstwo. To kolejny dowód na to, że „szklane domy” w Polsce nie istnieją. Bruno Schulz Sklepy cynamonowe Miasto bez nazwy. Najbardziej szczegółowo opisana jest zaś dzielnica, w której znajdowała się Ulica Krokodyli: Był to dystrykt przemysłowo-handlowy z podkreślonym jaskrawo charakterem trzeźwej użytkowości. Duch czasu, mechanizm ekonomiki, nie oszczędził i naszego miasta i zapuścił korzenie na skrawku jego peryferii, gdzie rozwinął się w pasożytniczą dzielnicę. Opis rozciąga się na cały rozdział, co charakterystyczne w prozie Schulza. Dzielnica negatywnie wykorzystała możliwość, przed jaką stanęła. Rozwój cywilizacyjny spowodował demoralizację społeczeństwa, wszechobecnie zapanowała korupcja i zepsucie. Nowoczesność jest tylko pozorna: Mamy w tej dzielnicy także tramwaje. Ambicja rajców miejskich święci tu najwyższy swój triumf. Ale pożałowania godny jest widok tych wozów, zrobionych z papier mâché, o ścianach powyginanych i zmiętych od wieloletniego użytku. Kręte uliczki, tandetne reklamy, wystawy sklepowe – są one przykrywką dla grzechu i wyuzdania. Miasto ukazane zostaje negatywnie, jako źródło zła i wstydu „porządnej” części jego mieszkańców. Julian Przyboś Na kołach Miasto Przybosia to miasto zmechanizowane, które charakteryzują pośpiech i praca: Miasto kołami woła,turkot zajeżdża do uszu robotników, którzyzarobiony dzień niosą na plecach. Miasto jest przepełnione: domami, ludźmi przechodzącymi falami z jednego jego końca na drugi, pojazdami przemieszczającymi się nieustannie z miejsca na miejsce. Nie ma w nim spokoju, każdy centymetr jego powierzchni został wykorzystany. To miasto typowo przemysłowe, w którym robotnicy stanowią główną siłę roboczą. Inne przykłady literackie: Biblia (Babilon, Betlejem, Sodoma i Gomora, Jerycho, Jerozolima, Nowe Jeruzalem) Homer Iliada (opis Troi)Honoriusz Balzak Ojciec Goriot (obraz Paryża)Adam Mickiewicz Dziady, cz. III (opis Petersburga)Fiodor Dostojewski Zbrodnia i kara (obraz Petersburga)Emil Zola Brzuch Paryża, Wszystko dla pań (XIX-wieczny Paryż)Stefan Żeromski Ludzie bezdomni (części Paryża, w których mieszka biedota, Zagłębie Dąbrowskie)Franz Kafka Proces (miasto totalitarne)Michaił Bułhakow Mistrz i Małgorzata (Moskwa w latach 30. XX wieku)Erich Maria Remarque Łuk triumfalny (Paryż)Albert Camus Dżuma (miasto Oran dotknięte chorobą)Miron Białoszewski Pamiętnik z powstania warszawskiego (zniszczona Warszawa)Andrzej Szczypiorski Msza za miasto Arras (miasto Arras dotknięte zarazą)Magdalena Tulli Sny i kamienie (poetycka opowieść prozą o powstawaniu i rozpadzie miasta)Jerzy Pilch Miasto utrapienia (współczesna Warszawa)
Przyzwyczajeni jesteśmy do tego, że bohaterami wielu tekstów kultury, w tym powieści, najczęściej są ludzie, tacy jak my. Rzeczywiście w przeważającej większości przykładów to człowiek i jego perspektywa stanowią punkt odniesienia dla całości dzieła. W niektórych przypadkach jednak, zdarza się, że równie ważną rolę pełni przestrzeń, w której znajdują się bohaterowie. Przestrzeń ta może bowiem determinować ich czyny i zachowania, stanowić motywację do działania, lub wprost przeciwnie – odbierać ją, cieszyć, napawać lękiem, dawać nadzieję czy przerażać. W takich przypadkach protagonistą jest nadal człowiek, lecz jest postrzegany jako jednostka uwikłana w daną przestrzeń, np. konkretne lub wyimaginowane miasto. Wielu pisarzy realistycznych sięgało po taki właśnie zabieg, przykładów można by szukać w powieściach Fiodora Dostojewskiego, Victora Hugo, Lwa Tołstoja, a w polskiej literaturze u Stefana Żeromskiego czy noblisty Władysława Stanisława Reymonta. Ten ostatni jest autorem wielkiej i wybitnej powieści pt. Ziemia obiecana, która jest idealnym przykładem do rozpatrzenia tego, jak przestrzeń miejska może być widziana jako kolejny, nie mniej ważny od człowieka, bohater dzieła literackiego. Ziemia obiecana Władysława Reymonta to powieść, która powstawała w ostatnich latach XIX wieku. Autor pragnął oddać nastrój miasta Łodzi i jego charakter miejsce, które w niespełna sto lat zmieniło się z niedużej wioski w ogromne miasto, międzynarodowy ośrodek przemysłowy dający setkom tysięcy ludzi miejsce pracy i możliwość godnego życia. Jej głównymi bohaterami są trzej ludzie, Polak, Niemiec i Żyd, którzy są przedstawicielami grupy społecznej przedsiębiorców, drapieżnie wykorzystujących wolnorynkowe mechanizmy kapitalizmu i dążący uparcie do osiągnięcia celu, czyli zdobycia fortuny. Jednak kolejnym bohaterem utworu jest właśnie Łódź, której opis odnajdujemy w powyższym fragmencie. Jego analizę należy rozpocząć od sformułowania kluczowego, tytułowej „ziemi obiecanej”. Narrator w bardzo krótkim czasie używa tej frazy wielokrotnie, zawsze w cudzysłowie. Tak, jakby usiłował bardzo mocno uświadomić czytelnikowi, że nazwa taka jest w gruncie rzeczy użyta ze słodko-gorzką ironią. Czemu? Niech za odpowiedź posłuży kilka cytatów: „Miasto było podobne do potężnego wiru, w którym kotłowali ludzie, fabryki, materiały i namiętności, miliony i nędza, rozpusta i głód wieczny, a wszystko to wirowało z szalonym pośpiechem, z rykiem maszyn, pożądań, głodu, nienawiści; z rykiem walki wszystkich przeciwko wszystkim i wszystkiemu”, „Z równin odległych, z gór, z zapadłych wiosek, ze stolic i z miasteczek, spod strzech i z pałaców, z wyżyn i z rynsztoków ciągnęli ludzie nieskończoną procesją do tej „ziemi obiecanej”. „przychodzili użyźniać ją krwią swoją, przynosili jej siły, młodość, zdrowie, wolność swoją, nadzieje i nędze, mózgi i pracę, wiarę i marzenia”, „(…) dla tego polipa pustoszały wsie, ginęły lasy, wycieńczała się ziemia ze swoich skarbów, wysychały rzeki, rodzili się ludzie, a on wszystko ssał w siebie i w swoich potężnych szczękach miażdżył i przeżuwał ludzi i rzeczy, niebo i ziemię, i dawał w zamian nielicznej garstce miliony bezużyteczne, a całej rzeszy głód i wysiłek”. Nie są to opisy miasta, w którym istnieje nadzieja na lepsze jutro, raczej miasta, które daje człowiekowi nikłą szansę na zarobek za cenę niemal śmiertelnego poświęcenia. Narrator opisuje Łódź niemal jako potwora, który wciąga w siebie tłumy ludzi skuszonych obietnicą bogactwa, a potem pożera ich, by stać się jeszcze większym i bardziej przerażającym. Tylko nielicznym udawało się wydobyć z jego paszczy i wyszarpać bogactwo, resztę czekała bieda i rozczarowanie. Ich praca nigdy nie miała spotkać się z godziwym wynagrodzeniem, pochwałą czy satysfakcją. Reymont bardzo trafnie uchwycił historyczny moment – rewolucję przemysłową i wszystko to, co się z nią wiązało, nie tylko w kwestii rzeczywistych, materialnych zmian, lecz także to, jak owe „przyziemne” zmiany wpłynęły na ludzi, na ich myślenie, poglądy i zachowania. Rola miast w drugiej połowie XIX wieku znacząco wzrosła, lecz w powieści noblisty proces ten przestawiony jest zdecydowanie pejoratywnie, a samo miasto – Łódź – jako przestrzeń nie tylko nieprzyjazna człowiekowi, lecz także niejako pragnąca jego zguby. Innym przykładem tego, jak ważną funkcję w powieści może pełnić miasto, w którym rozgrywa się jego akcja, jest powieść Katedra Marii Panny w Paryżu wspomnianego już we wstępie wybitnego prozaika francuskiego doby romantyzmu, Victora Hugo. Jest to powieść, jeśli chodzi o treść, zupełnie różna od Ziemi obiecanej, jednak podobna pod względem postrzegania w niej przestrzeni miejskiej. W tym przypadku mamy do czynienia z XV-wiecznym Paryżem. Jest to o tyle istotne, że najważniejsze wątki powieści (znanej w Polsce lepiej pod tytułem Dzwonnik z Notre-Damme) wiążą się nierozerwalnie z historycznie realną architekturą i topografią średniowiecznego miasta (choćby Quasimodo, który mieszkał w tytułowej katedrze Notre-Damme). Ponadto Hugo wplótł w powieść rozdziały całkowicie poświęcone temu, jak wyglądał Paryż prawie czterysta lat wcześniej tak, by czytelnik miał jak największą szansę „wejścia” w świat przedstawiony. Paryż, zresztą zgodnie z tytułem powieści, jest zdecydowanie jednym z głównych jej bohaterów, na równi z Quasimodo, piękną Esmeraldą czy kapitanem Febusem. Przestrzeń miasta może być bardzo istotnym czynnikiem dla powieści. Niekiedy nawet sam utwór może być zbudowany wokół konkretnego miejsca. Nie można jednak jednoznacznie określić czy jest to przestrzeń przyjazna wobec człowieka czy też nie. W Ziemi obiecanej Reymonta, Łódź przestawiona jest jako monstrum niejako karmiące się napływającą doń wciąż ludnością, skuszoną perspektywą szybkiego wzbogacenia się. W Katedrze Marii Panny w Paryżu autorstwa Victora Hugo, miasto nie jest jednak jednoznacznie pozytywnym lub negatywnym bohaterem, choć niewątpliwie – nieodzownym. Autor w tym przypadku daje czytelnikowi raczej poczuć piękno i dostojeństwo miasta, w którym rozgrywają się zdarzenia wymyślonej przez niego fabuły. Podsumowując – miasto w powieści może pełnić funkcję bohatera na równi z protagonistą, jednak to, czy będzie ono bohaterem negatywnym czy pozytywnym, zależy już wyłącznie od wyobraźni autora.
ROZPRAWKA MATURALNA - ćwiczenia redakcyjne Co prawda rozprawka maturalna w obecnej formule wkrótce zostanie zastąpiona wypowiedzią argumentacyjną, ale ćwiczeń nigdy dość. Tegoroczny temat maturalny zainspirował mnie do przygotowania dla moich drugoklasistów tematu pracy klasowej. Można go jednak wykorzystać także jako materiał ćwiczeniowy. Podczas sprawdzania prac klasowych zauważyłam, że uczniowie największy problem mają z tworzeniem wstępu oraz formułowaniem wniosków, dlatego omówienie wypracowań postanowiłam tym razem oprzeć na ćwiczeniach przypomnieniu i szczegółowym omówieniu kryteriów oceniania pracujemy techniką zadawania pytań. Zgodnie z jej zasadami zapisałam na tablicy hasło: MIASTO. Rolą uczniów było zadawanie pytań do zagadnienia. Każde pytanie, które padło, zostało przeze mnie zapisane na tablicy. Nie było złych pytań. Sesja zakończyła się , gdy wygasły pomysły uczniów. Następnie uporządkowaliśmy pytania i odrzuciliśmy najmniej istotne. Po tym uczniowie kolejny raz przeczytali fragment "Zbrodni i kary" dołączony do tematu. Szybko zorientowali się, że w tekście można znaleźć odpowiedzi na postawione przez nich pytania. Korzystając z tekstu i z postawionych przez siebie pytań, młodzież dokonywała analizy tekstu. Na koniec, w ramach ćwiczeń, na bazie swoich wstępów i wniosków, uczniowie tworzyli nowe fragmenty wypracowań. W tym celu uwzględniali informacje zwrotne, które otrzymali ode mnie w wypracowaniach, po czym odczytywaliśmy poprawione wersje. Młodzież zauważyła, że taka forma pracy pozwala szybciej i dokładniej zrozumieć tekst oraz stworzyć na jego podstawie fragmenty technikę zadawania pytań rozwijamy u uczniów liczne kompetencje kluczowe. Moim zdaniem wśród nich najważniejsze są: umiejętność selekcjonowania i przetwarzania tekstu oraz umiejętność stawiania lekcje w roku szkolnym to dobra okazja, by poćwiczyć z uczniami pisanie tekstów. A jakie są Wasze pomysły na ćwiczenia redakcyjne, dzięki którym uczniowie kształcą umiejętność tworzenia dłuższych form wypowiedzi? Podzielcie się nimi w temat wypracowania wraz z tekstem Karolczyk-Kozyra Kreatywny polonistaMiasto – przestrzeń przyjazna czy wroga człowiekowi? Rozważ problem i uzasadnij swoje zdanie, odwołując się do fragmentu „Zbrodni i kary” Dostojewskiego oraz do wybranych tekstów kultury. Twoja praca powinna liczyć co najmniej 250 wyrazów. Na początku lipca, w dzień nadzwyczajnie upalny, przed wieczorem wyszedł na miasto ze swego nędznego, sublokatorskiego pokoiku, odnajmowanego przy uliczce S, pewien młody człowiek i wolnym krokiem, jakby niezdecydowanie, skierował się w stronę mostu K. Tym razem szczęśliwie uniknął spotkania na schodach ze swoją gospodynią. Pokoik jego, mieszczący się na samym poddaszu, przypominał raczej szafę aniżeli mieszkanie. Gospodyni, od której odnajmował swoją komórkę z usługą i obiadami, mieszkała o piętro niżej, zajmując oddzielne mieszkanie, wobec czego, wychodząc na ulicę, musiał każdorazowo przechodzić obok jej kuchni, zawsze otwartej na oścież. I każdorazowo, przechodząc obok kuchni, doznawał jakiegoś chorobliwego uczucia lęku, którego się wstydził i aż zżymał się cały. Był u gospodyni zadłużony po uszy i bał się spotkania z nią. Nie dlatego, że był tchórzliwy czy zaszczuty, raczej przeciwnie; jednakże od pewnego czasu znajdował się w stanie silnego napięcia nerwowego i rozdrażnienia graniczącego z hipochondrią[1]. […] Na dworze był okropny upał, przy tym panował nieznośny zaduch, tłok, na każdym kroku wapno, rusztowania, kurz i specyficzny smród tak dobrze znany każdemu petersburżaninowi, który nie jest w stanie wynająć letniska — wszystko to razem działało deprymująco na nadszarpnięte już nerwy młodzieńca. A nieznośny odór, buchający z szynków, których w tej części miasta jest szczególnie dużo, i pijani, spotykani na każdym kroku, mimo że był to dzień powszedni, dopełniali ohydnego i ponurego obrazu. Na subtelnej twarzy młodego człowieka odbiło się uczucie najgłębszego wstrętu. Dodajmy, że był to młodzian wyjątkowej urody, miał piękne, ciemne oczy, wzrost powyżej średniego, sylwetkę wysmukłą i zgrabną. Po chwili jednak wpadł w głęboką zadumę, a raczej w stan jakiegoś zapomnienia i szedł dalej, nie spostrzegając już nic dookoła siebie, zresztą nie chciał już nic wiedzieć. Chwilami tylko coś mruczał pod nosem z przyzwyczajenia do monologów, do czego właśnie teraz sam sobie się przyznał. Zdawał też sobie sprawę z tego, że chwilami myśli mu się plączą i że jest bardzo osłabiony; już drugi dzień prawie nic nie jadł. Był tak nędznie ubrany, że ktoś inny na jego miejscu, nawet przyzwyczajony do tego, krępowałby się w biały dzień wychodzić na ulicę w takich łachmanach. Była to jednak taka dzielnica, że żadnym strojem nie można tu było nikogo zadziwić. Bliskość placu Siennego, mnogość pewnych przybytków oraz przeważająca tu ludność rzemieślnicza i cechowa, stłoczona na tych centralnych petersburskich ulicach i zaułkach, wzmagały pstrokaciznę ogólnej panoramy obecnością takich indywiduów, że dziwne wydawałoby się zwracanie uwagi na tego rodzaju postacie. Ale w sercu młodego człowieka zebrało się tyle okrutnej pogardy, że nie bacząc na całą właściwą mu, częstokroć bardzo młodzieńczą drażliwość, najmniej krępował się na ulicy swoich łachmanów. Inna sprawa spotkania z niektórymi znajomymi albo z dawnymi kolegami, z którymi w ogóle nie lubił się spotykać... Jednakże gdy pewien pijany jegomość, którego nie wiadomo po co i dokąd wieziono właśnie ogromną, pustą platformą, zaprzężoną w ogromnego pociągowego konia, krzyknął mu w przejeździe: „Hej, ty, szwabski kapelusiarzu!" i zarechotał na cały głos, wskazując na niego palcem, młodzieniec stanął jak wryty i schwycił się kurczowo za kapelusz. [1] Hipochondria — stan silnej depresji, rozstrój nerwowy połączony z nadmierną obawą o własne zdrowie.
Czy ambicja ułatwia człowiekowi osiągnięcie zamierzonego celu? oraz Miasto - przestrzeń przyjazna czy wroga człowiekowi? - to dwa tematy rozprawki, które na wypracowaniu na egzaminie maturalnym z języka polskiego na poziomie podstawowym najczęściej wybierali uczniowie. Zobacz wideo: Matura 2023 - szykują się duże zmiany!To był gorący poranek dla maturzystów. W całym województwie kujawsko-pomorskim do matury zgłoszonych zostało 15 tys. 140 tegorocznych maturzystów, z samej Bydgoszczy - 3665. - Matura rozpoczęła się zgodnie z planem. Wszędzie egzamin się odbył. Nie było żadnych zakłóceń - mówi Emilia Balana-Mroczkowska z Kuratorium Oświaty w 2021 - język polski. Odpowiedzi, zasady i arkusze egzaminacyjne W V LO, gdzie maturę pisało 119 osób, egzamin zdawali też Julia Gadzinowska i Ryszard Kimmel, których zmagania w tym roku "Express" śledzi na Noc przespałem dobrze, ale rano jak się obudziłem nerwy dały o sobie znać, prawie śniadania nie mogłem przełknąć - mówi Rysiu. - Ja też się denerwowałam i nie mogłam jeść, wstałam nawet zanim zadzwonił budzik - dodaje teksty w teście były ciekawe i życiowe, ale na pewno wymagały od uczniów logicznego myślenia i umiejętności precyzyjnego wyszukiwania informacji w tekście, co nie jest łatwe, gdy pojawia się stres - mówi Joanna Kolan, nauczycielka języka polskiego w IV LO w poziomie podstawowym z języka polskiego uczniowie otrzymali osobny arkusz z testem i osobny na wypracowanie (dotychczas był jeden). Na rozwiązanie zadań i napisanie pracy mieli 170 minut. W tym roku na maturze z języka polskiego pojawiły się do wyboru trzy tematy wypracowania, bo zwiększono liczbę rozprawek z jednej do dwóch. Tak jak dotychczas była też interpretacja tekstu poetyckiego (jako temat trzeci).Do wyboru uczniowie mieli tematy:Czy ambicja ułatwia człowiekowi osiągnięcie zamierzonego celu? Rozważ problem, odwołując się do fragmentu "Lalki" Bolesława Prusa, całego utworu oraz do wybranego tekstu kultury. Miasto - przestrzeń przyjazna czy wroga człowiekowi? Rozważ problem i uzasadnij swoje zdanie, odwołując się do fragmentu "Ziemi obiecanej" Władysława Stanisława Reymonta oraz do wybranych tekstów kultury. Wiersz "Strych" Beaty Obertyńskiej. Zinterpretuj podany utwór. Postaw tezę interpretacyjną i ją uzasadnij. Matura z języka polskiego - komentarze uczniów- "Lalka" mnie ucieszyła, choć wolałbym "Pana Tadeusza" - mówi Rysiu Kimmel. - Oczywiście wybrałem właśnie tę rozprawkę, bo "Lalkę" miałem dobrze opanowaną. Postawiłem tezę, że ambicja motywuje człowieka do pracy, nauki i zbawienia. Należało odwołać się do fragmentu "Lalki", całości tego utworu i wybranego tekstu kultury i tu wziąłem "Pana Tadeusza". W części testowej pojawiły się teksty o komizmie i czy trzeba potępiać wyrazy "ciężko" i "ciężki" jako natręctwa w języku polskim. Test w sumie był przyjazny, pytania jasno sformułowane, choć ważne było, by polecenia czytać ze wszystkie zadania i cieszę się, że mam to za sobą. Na wypracowaniu marzyły mi się "Dziady", ale nic z tego nie wyszło - mówi Julia Gadzinowska, maturzystka z V LO w z kolei uważa, że część testu o natręctwach językowych była trudna. - Rozwiązałam wszystkie zadania i cieszę się, że mam to za sobą - mówi. - Na wypracowaniu marzyły mi się "Dziady", ale nic z tego nie wyszło. Pisałam więc rozprawkę z "Lalki". Odwołałam się też do dwóch innych utworów "Ludzi bezdomnych" S. Żeromskiego i "Roku 1984" G. Orwella. W sumie jestem zadowolona. Temat drugiej rozprawki dotyczący miasta i "Ziemi obiecanej" wydawał mi się trudniejszy. Poza tym mało kto czytał z nas "Ziemię obiecaną". Moim zdaniem, matura próbna była z języka polskiego - komentarz polonistkiO ocenę stopnia trudności matury z języka polskiego poprosiliśmy Joannę Kolan, polonistkę z IV LO w Rozmawiałam z moimi uczniami i byli zadowoleni - mówi Joanna Kolan. - Tematy były przystępne, jasno sformułowane, znając obowiązkowe lektury można było napisać ciekawe wypracowanie. Niektórych może zaskoczyła "Ziemia obiecana", bo mało kto ją czytał. Większość - jeśli już - raczej oglądała film Andrzeja Wajdy. Jednak tu wcale nie trzeba było znać całości tego utworu. Ważne było, aby omówić podany fragment pod kątem zaproponowanego stanowiska i przywołać inne teksty kultury, w których występuje motyw miasta. Wybór był duży. Mogły być to np. powieści "Dżuma", "Lalka", "Ojciec Goriot" czy Zbrodnia i kara". Jak zaznacza polonistka, niektórym uczniom większą trudność od pisania wypracowania sprawiło rozwiązanie testu. - Mówili, że był dość trudny i na udzielenie odpowiedzi musieli poświęcić więcej czasu - twierdzi Joanna Kolan. - Oba teksty w teście były ciekawe i życiowe, ale na pewno wymagały od uczniów logicznego myślenia i umiejętności precyzyjnego wyszukiwania informacji w tekście, co nie jest łatwe, gdy pojawia się zdać maturę z języka polskiego na poziomie podstawowym, trzeba uzyskać minimum 30 proc. punktów możliwych do zdobycia. W środę (5 maja) o godz. 9 uczniowie napiszą egzamin z matematyki na poziomie podstawowym. Potrwa on 170 minut. Matura z uwagi na pandemię odbywa się w reżimie ofertyMateriały promocyjne partnera
miasto przestrzeń przyjazna czy wroga człowiekowi